Austria na motocyklu

I. Przygotowania i obliczenia

Zaczęło się, termin wyjazdu zbliża się coraz szybciej. Już tylko miesiąc a więc zaplanować trzeba wszystko.

Co jest potrzebne ?

  • sprawne moto
  • pieniądze
  • zapał i chęci
  • pogoda
  • plan trasy

Większość z tego już mam ;) brakuje jeszcze tylko sprawnego moto (wymiana uszczelki, oleju, łożysko główki ramy i może coś jeszcze). Co do pogody to ciężko przewidzieć jak to będzie wyglądać, poczekam, zobaczę … będzie dobrze ;)

  • Trasa.

Trasa w gruncie rzeczy jest już zaplanowana. Wyjazd w sobotę, do przejechania w jedną stronę jakieś 750 km, zrobimy sobie jednak przystanek za Pragą na nocleg i odpoczynek, a w niedzielę zostanie nam tylko kawałek (ok. 300 km).

Cel to Straßwalchen w Austrii (tam mieszka nasz znajomy, u którego będzie baza wypadowa), ruszamy z Kalisza przez Wrocław, Kudowa-Zdrój, dalej przez Hradec Kralove na Pragę. Później Pribram (gdzieś tu nocleg), Strakonice, przejście graniczne w Strazny, drogą na Passau i już kawałek do Straßwalchen.

Podobno wszędzie piękne okolice, więc czasowo przewidujemy długą trasę z przystankami na fotkę ;)

Przejazd przez Czechy motocyklem jest darmowy (nie ma opłat za autostrady), jednak na terenie Austrii już trzeba mieć wykupioną winietę. Nie jest to duży koszt, bo cena 10 dniowej winiety na motocykl to tylko 4,60 Euro – nie tak drogo jak by się mogło wydawać.

  • Ceny paliwa.

Ciężki temat dla każdego podróżnika, jednak z tego co zdążyłem się zorientować, to nie przewyższa nigdzie 6 PLN/litr. Obliczenia maksymalne, czyli 6 litrów na 100 km przy ceni 6 PLN za litr to wydatek rzędu 270 PLN za dojazd w jedną stronę, i tak w obie mamy już 540 PLN. Do tego należy doliczyć jazdę po Austrii i wypad do Chorwacji, czyli razem mamy już 3000 km do zrobienia – cena paliwa 1080 PLN.

  • Potrzebne akcesoria.
  • dodatkowa żarówka, każdego typu
  • apteczka motocyklowa
  • zestaw naprawczy do kół
  • litr oleju (na dolewkę)
  • zestaw kluczy (jest przy moto)

coś jeszcze ?? Jak przemyślę to dopiszę.

Zabieram jeszcze pewnie namiot ze śpiworem, w razie gdybyśmy chcieli wyskoczyć gdzieś z noclegiem na polu ;)

To tyle wstępem do przygotowania. Więcej info już wkrótce.

Zapraszam do komentowania wpisu, być może macie jakieś rady i porady.

 

II. Z Kalisza do Pribram

na stacjiPlanowaliśmy wyjazd na godzinę 8, ale jak to zawsze bywa z planowaniem … na tym się skończyło. Tankowanie, ostanie zakupy, rezerwacja noclegu i wyruszyliśmy dopiero o godzinie 11 ;)

Pogoda pochmurna, więc przeciw deszczówki przygotowane pod ręką. Lecimy. Wrocław, Kłodzko, Kudowa Zdrój. Tankowanie i szybki obiadek na kolejnej stacji i dalej już tylko granica … przestało padać ;) W Czechach słoneczko i temperatura idzie w górę. Z wielkim uśmiechem wjeżdżamy w ten piękny kraj. Widoki niesamowite, jak za każdym razem.

motoLecimy dalej. Nachod, Hradec Kralove. W między czasie krążenie po wioskach (nawigacja nie znalazła poprawnego zjazdu na autostradę), ale udało nam się dotrzeć i i jedziemy do Pragi. Tam już tylko główną trasą do Pribram.

Miasto cel osiągnięte. Mieścina nie za duża ale ważne żeby się przespać.

Dzień zakończony.

Podsumowanie:

  • Przejechane 500 km
  • Spalanie 5,5 l / 100 km
  • Nocleg 800 koron.

III. Z Pribram do Strasswalchen

madzikDzień II naszej podróży wakacyjnej to przejazd z Czech do Austrii.

Pobudka w Pribram o 7 rano, pakowanie i jedziemy. Trasa na Strakonice, Vimperk, Strażny. Dalej już Niemiecy, więc zakup winiet na Austrię (cena 4,60 Euro za sztukę) i trasą na Passau. Tam małe zamieszanie bo przestała działań nawigacja. Padł bezpiecznik – nie mamy na wymianę. Podłączamy drugą nawigację i jedziemy. Kawałek autostradą i dalej już Pocking, Kircham. Austria – kierunek Strasswalchen. Po drodze mijamy całe mnóstwo motocykli, ten kraj jest chyba wymarzony na takie podróżowanie.

monk15 km przed celem padła nawigacja, wyskoczyła wtyczka z gniazda i odpadła końcówka z bezpiecznikiem. Szybki montaż „na krótko” i docieramy do celu.

Pogoda super. Niebo bezchmurne, powietrze pachnie górami. Docieramy do znajomych. Główny cel podróży osiągnięty. Dalej już tylko spacerek i relaks ze znajomymi. Widoki … przepiękne, już nie mogę się doczekać kolejnego dnia. W między czasie pada propozycja aby odpuścić Chorwację i zostać dłużej w Austrii, co z tego będzie ? Zobaczymy.

 

 

 

 

Podsumowanie dnia:

  • przejechane 300 km
  • zakup winiety na Austrię 4,60 Euro za motocykl

Wnioski

  • Jak bierzesz nawigację z ładowaniem samochodowym, pamiętaj o bezpieczniku.
  • Drogi w Niemczech są szersze niż w Czechach (fajniej wchodzi się w zakręty)
  • Passau to piękne miasto, ale trzeba się zatrzymać żeby to zobaczyć
  • W Austrii należy absolutnie przestrzegać kodeksu drogowego

IV. Wjazd na Grossglockner

Austria

Dzień 4 naszej wyprawy. Zaplanowany wjazd na Grossglockner. Pogoda rewelacja. Wstajemy godzina 8:00 bo o 9:15 mają przyjechać znajomi z którymi ruszamy dalej.

5 maszyn, 6 osób i 180 km do przejechania w jedną stronę. Jedziemy. Temperatura powietrza ok 23 st, więc grzeje ładnie. Trasa do lodowca całkiem przyjemna (bez autostrad), typowo motocyklowa (dużo zwiedzania i spora ilość zakrętów).

zr-7Po jakimś czasie zatrzymujemy się na coś do jedzenia w „wielkim M”. Szybka szama i lecimy dalej, przecież nie możemy się doczekać ;)

Na miejscu kupno biletu (cena za motocykl 22 Euro) i jazda w górę. 40 km zakrętów, jeden za drugim. Redukcja na każdym zakręcie (ostro pod górkę), więc kawa zagrzana, ale daje radę. W połowie przystanek na jakąś fotkę i jedziemy. Teraz trochę w dół i zaraz znowu w górę. Docieramy do celu. Jako że pogoda super od samego rana, na górze mnóstwo motocykli i jeszcze więcej ludzi.

Wchodzimy do sklepu z pamiątkami i kupujemy …. coś słodkiego plus wodę ;) Teraz spacerkiem na miejsce widokowe i tam kawka. Chwila zachwytu drogą i delikatny odpoczynek. Czas wracać, tak aby przed wieczorem być w domu.

Powrotna trasa też piękna, można więcej zobaczyć, więc zwalniam i powolutku lecę w dół, reszta ekipy poleciała do przodu. Po drodze dostaję muchą w oko (tak miałem otwartą szybkę), małe zamieszanie ale nie poddaje się i wydłubuję ją rękawicą. Udało się.

Na dole czekała już ekipa. Jedziemy do domu. Tym razem trasa przez Niemcy, Salzburg (remonty!) i już w domu. Czas na piwko i odpoczynek.

Kolejny dzień zakończony pozytywnie.

Podsumowanie:

  • wjazd na Grossglockner 22 Euro
  • cena paliwa w okolicy 1,54 Euro / litr
  • przejechane 370 km

V. Mondsee – kraina jezior

mondseeDzień 7 wyprawy. Temperatura powietrza ok 26 st. Plan: Mondsee i okolice na motocyklu z małym „przekąpaniem”, czyli lecimy nad wodę!

mapaTrasa bajeczna. Zakręty, góry i dookoła super błękitna woda. Całość trasy to jakieś 120 km. Po drodze zatrzymanie na przekąpanie i relaks przy słoneczku. Myślę, że odłożony wyjazd do Chorwacji to był dobry pomysł. Tutaj na miejscu jest tyle rzeczy do zobaczenia, że i tak zabraknie nam na wszystko czasu.

Właściwie to nie ma co opisywać, trasę trzeba przejechać i podziwiać widoki samemu. Można też zobaczyć filmik z trasy, który będzie dostępny już niebawem. A tymczasem zapraszam do małej galerii.

Zostaw komentarz

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>